Dla kogo te mangi?

Manga i anime wydają się wielu osobom w naszym kraju dziwacznymi bajkami dla dzieci, których jednak dzieciom raczej pokazywać nie należy. W efekcie przeciętny Polak widząc naprawdę dobrą mangę mówi sobie „pokręceni Japończycy” i przełącza kanał w telewizorze. Podejście takie jest błędem, jednak aby ten błąd zrozumieć należy poświęcić chwilę i uważnie obejrzeć dany film. Bardzo szybko przekonamy się, że w wielu wypadkach mangi nie mają z bajkami nic wspólnego, a ich odbiorcami zdecydowanie nie mają być dzieci i tylko nasze błędne założenie początkowe sprawiło, że uznaliśmy dany obraz za coś dla najmłodszych. Oczywiście istnieją i takie dziecięce mangi, jednak większość z nich po prostu nie nadaje się dla najmłodszych. Często bowiem obrazy z tych filmów, przy odpowiednim doborze kadrów, mogłyby wręcz zdobić niejeden sex sklep, a jeśli do tego spojrzeć na poruszane w nich tematy ( w Japonii tabu w kwestiach seksualnych jest zdecydowanie mniejsze niż w Europie) to takie kwestie jak afrodyzjaki czy wibratory sprzedaż można by wręcz uznać za delikatne. W rzeczywistości bowiem niejedna manga stanowi doskonały przykład prezentacji nam erotycznego świata Japonii, który dla przeciętnego Europejczyka stanowi istne novum i zwykle pociąga za sobą pewien (trwający dłużej lub krócej) szok kulturowy. Jeśli zatem kiedyś ponownie trafimy gdzieś na te dziwne bajki nie dla dzieci, a interesuje nas jak wygląda podejście do seksu w innych kulturach, to zdecydowanie powinniśmy przez chwilę pozostać przed ekranem, z pewnością będzie to ciekawe doświadczenie.

16.08.2010. 10:53

Yorika

Cześć wam! Witam na moim blogu. Jestem fanką mangi, anime i wszystkiego co japońskie. Mam plan wybrać się na sushi, ale to już w dalszej część mojego bloga....
Yorika